
DOOM® Eternal
Poziom w DOOM-ie czy nazwa kapeli? Część V
DOOM® Eternal
Kiedy opisujemy serię DOOM, pokazanie rogów i okrzyk „metaaaaal!” jest jak najbardziej na miejscu. To właśnie dlatego czasem granica pomiędzy grami a hardkorową muzyką, która je zainspirowała (i odwrotnie) trochę się zaciera.
W tym wyzwaniu sprawdzimy waszą wiedzę o DOOM-ie i/lub muzyce. Podamy wam nazwę poziomu z DOOM-a albo ostrą nazwę kapeli. Jeśli nazwa dotyczy i jednego i drugiego, skłaniamy się ku poziomowi w DOOM-ie, bo... cóż, to jest Slayers Club. Gotowi? Start!
Unruly Evil
Unruly Evil czyli „nieokrzesane zło” dobrze opisuje wrogów z DOOM-a i jest czwartą mapą czwartego rozdziału DOOM-a (1993), „Thy Flesh Consumed”. Choć nie jest to zbyt skomplikowana mapa, nadrabia to liczbą demonów. Mnóstwo na niej diablików, duchów, zombiaków, a nawet cacodemonów, ale doświadczony gracz powinien rozprawić się z Unruly Evil, nie opuszczając ani na chwilę swojej wiernej broni.
Nocturnal Rites
Założona w roku 1990 kapela Nocturnal Rites pochodzi ze Szwecji i podczas swej długiej kariery ewoluowała od death metalu po thrash metal. Choć jej nazwa brzmi, jakby miała w tej chwili przywołać rycerza piekieł do naszego wymiaru, Nocturnal Rites przywołuje chęć potrząsania głową do rytmu i udawania, że ostro dajemy na gitarze.
Lost Horizon
Lost Horizon to (kolejna) szwedzka kapela power metalowa, łącząca najlepsze elementy gatunku – wspaniałe hymny z epickimi, dosadnymi słowami, nabijaną ćwiekami skórę, malunki twarzy i świetne solówki na gitarach. Do tego szczypta metalu progresywnego, tworzącego dźwięki w najlepszy sposób przenoszące nas w lata 90.
Blood Command
Blood Command to zespół z Bergen w Norwegii, który występuje już od ponad dekady. Wysokoenergetyczne punk rockowe dźwięki idealnie pasują do każdej nieoficjalnej miejscówki lub skateparku, a nazwa przywodzi na myśl obozowisko elitarnych demonów z piekła rodem. Zresztą tam też ta muzyka by pasowała...
Mt. Erebus
A tutaj mamy coś naprawdę trudnego. Góra Erebus nazwana została na cześć wcielenia mroku z greckiej mitologii i jest poziomem, który można znaleźć w rzeczywistości – konkretnie, jest to drugi najwyższy wulkan Arktyki. To także nazwa szóstej mapy rozdziału Inferno w DOOM-ie (1993). Choć technicznie mowa więc o poziomie z DOOM-a, rzeczywiste miejsce i mitologiczny fundament Góry Erebus był używany w wielu nazwach zespołów, albumów i utworów. Tak to już jest, kiedy jakiś rzeczownik brzmi naprawdę kozacko.
ZASTRZEŻENIE: Odniesienia Bethesdy do wszelkich produktów, usług, znaków handlowych czy nazw należących do podmiotów trzecich, zawarte w niniejszym artykule, podlegają prawu do wolności publikacji i nie wskazują na żadną relację, sponsoring, związek czy zależność pomiędzy Bethesdą a właścicielami takich produktów, usług, znaków handlowych czy nazw.