
DEATHLOOP
DEATHLOOP – pierwszy materiał z rozgrywką i szczegóły dotyczące następnej generacji
DEATHLOOP
Witajcie na wyspie Blackreef, gdzie zabawa nigdy się nie kończy, a każdy dzień jest celebracją rozpusty i chaosu...
olt jest zmuszony do nieustannego przeżywania tego samego dnia przepełnionego walką o przetrwanie. Aby przerwać pętlę i uciec z Blackreef, Colt też musi zapolować. Jego bieżącym celem jest Aleksis Dorsey, samozwańczy „wilk alfa”, który zorganizował niewielkie spotkanie towarzyskie w swojej pretensjonalnej willi. W normalnych okolicznościach nie psulibyśmy przyjęcia, ale jeśli chcemy przerwać pętlę, to Aleksis musi zginąć. Koniec imprezy, Aleksis.
Wprowadzenie do nowej generacji
DEATHLOOP to przykład unikalnego podejścia Arkane do gatunku pierwszoosobowych strzelanek i powstaje z myślą o sprzęcie nowej generacji. Wersja konsolowa DEATHLOOP trafi wyłącznie na PlayStation 5 już w nadchodzące święta i w dniu premiery zaoferuje rozgrywkę w rozdzielczości 4K i obrazem generowanym z częstotliwością 60 klatek na sekundę. W tym samym czasie DEATHLOOP trafi również na PC.
Wykorzystując zaawansowane możliwości graficzne PS5 i technologię taką jak haptyczne wibracje i adaptacyjne spusty, DEATHLOOP zaprasza do pięknego i immersyjnego świata stanowiącego prawdziwą wizytówkę studia Arkane. Dzięki zachwycającemu i stylowemu otoczeniu, zapadającym w pamięć starciom i swobodzie w wyborze sposobu przejścia każdej misji DEATHLOOP jest tytułem Arkane, jakiego jeszcze dotąd nie widzieliście (i nie czuliście), wyniesionym na następny poziom dzięki mocy PlayStation 5.
Wieczna rywalizacja
„Po Dishonored 2 i Death of the Outsider chcieliśmy popracować nad czymś inny”, wyjaśnia reżyser gry, Dinga Bakaba. „Nad bardziej intymnym projektem skupionym na jednej dużej idei, jednym miejscu, jednym wyzwaniu, jednej chwili i na jednej relacji między bohaterami”.
DEATHLOOP opowiada historię dwojga nadprzyrodzonych zabójców toczących niekończącą się walkę. Każdy dzień na wyspie Blackreef jest starciem, w którym bystry umysł odgrywa równie ważną rolę, co oręż. Colt znajduje sposób na przerwanie pętli czasu, niestety jego przeciwniczka, Julianna Blake, nie chce do tego dopuścić i zrobi wszystko, co w jej mocy, by go przed tym powstrzymać. Na drodze Colta stanie wiele osób, ale na tej wyspie największym zagrożeniem jest Julianna.
„Od chwili, gdy Colt budzi się z potężnym kacem na czarnym piasku plaży Blackreef, Julianna nie odstępuje go na krok”, wyjaśnia Bakaba. „Towarzyszy mu jako głos płynący z radia lub czai się w ciemnej alei, by poderżnąć mu gardło maczetą. Upaja się każdym zwycięstwem i każdą porażką, a jej głównym celem jest powstrzymanie Colta przed przerwaniem pętli. Julianna pragnie kontynuować zabawę w kotka i świetnie uzbrojoną myszkę w nieskończoność. Jest bardzo nietuzinkową postacią, wolną od ciężaru konsekwencji i wyrzutów sumienia”.
Colt jest zdeterminowany, by położyć kres szaleństwu, a Julianna chce, by impreza trwała bez końca.
Przerwij/chroń pętlę
Jesteście gotowi na niespodziankę? Julianna też jest grywalną postacią. Kampanię przejdziecie jako Colt, ale będziecie też mieli możliwość zinfiltrowania rozgrywki innych graczy, wcielając się w polującą na nich Juliannę. Pamiętajcie jednak, że w waszej kampanii też może czyhać inny gracz, wyczekując szansy na atak. W ten sposób Arkane tworzy immersyjne multiplayerowe doświadczenie, które skupia się na fabule, a jednocześnie oferuje nieprzewidywalność towarzyszącą graczom na każdym kroku. „Doszliśmy do wniosku, że ten styl rozgrywki wieloosobowej, umożliwiający graczom wcielenie się w główną antagonistkę, jest świetnym sposobem na zwiększenie poziomu szachrajstwa, napięcia, chaosu i najprawdziwszej nieprzewidywalności, które tak lubimy w tego typu grach”, wyjaśnia Bakaba. „Jesteśmy przekonani, że nasz system rozgrywki daje wyjątkową możliwość oparcia walki dwóch graczy nie tylko na umiejętnościach, ale również na ich sprycie, kreatywności i osobowości”.
Po wyłączeniu elementu rozgrywki PvP Julianna wciąż pojawiać się będzie od czasu do czasu, by dopaść Colta, ale jej poczynaniami pokieruje SI. Twórcy z Arkane zbudowali ten system z myślą o hybrydowym podejściu. „W grze skupiamy się na kampanii i fabule”, wyjaśnia Bakaba. „Kampanię tę można rozgrywać z Julianną sterowaną wyłącznie przez SI lub – co zalecamy – przez SI i losowych graczy, by doświadczyć w pełni nieprzewidywalności i chaosu nieodłącznie związanych z postacią Julianny”.
Zarówno Colt, jak i Julianna będą mieli dostęp do szerokiego wachlarza modyfikowalnej broni i umiejętności, których odpowiedni dobór umożliwi prowadzenie rozgrywki zgodnie z własnymi preferencjami. „Obie postacie będą miały dostęp do części tych samych podstawowych narzędzi, ale będą się różniły znacznie swoimi umiejętnościami”, przekonuje Bakaba. „Colt może posługiwać się urządzeniami hakerskimi i powracać po śmierci, Julianna zaś potrafi upodobnić się do dowolnej postaci niezależnej, a do tego wspierają ją wszyscy mieszkańcy wyspy. Colt robi wszystko, by osiągnąć swoje cele, a Julianna po prostu dobrze się bawi i chce, by Colt brał udział w jej grze. Julianna igra z ogniem i bardziej zależy jej na czerpaniu przyjemności z tej przewrotnej zabawy niż na wygrywaniu każdego starcia”.

Impreza, która nigdy się nie kończy
Kilka razy wspomnieliśmy już pętlę czasu i pewnie zapaliła się wam w głowie lampka: „Dzień świstaka”, tak? Jasne.
DEATHLOOP to „Dzień świstaka”, w którym każdego ranka jest 2 lutego, a Phil budzi się otoczony wariatami próbującymi go zabić. Do tego, aby przerwać pętlę, nie wystarczy, że zdobędzie dziewczynę i przestanie być egoistą, o nie – w DEATHLOOP musi w tym celu zabić mnóstwo ludzi. Więc tak, DEATHLOOP to taki „Dzień świstaka”.

Jako Colt macie jeden dzień na wyeliminowanie ośmiu osób, które podtrzymują działanie pętli. Jeśli przegapicie choćby jedną z nich, wszystko zacznie się od nowa. Niestety znajdują się one w różnych miejscach na całej wyspie. Jak wytropić i dopaść je wszystkie w jednej iteracji pętli, zapytacie? Aby zabić wszystkich przed końcem dnia, musicie nauczyć się manipulowania otaczającym was światem, odkrywając zwyczaje i harmonogramy swoich celów i walcząc przy tym, by rozwiązać zagadkę wyspy. Najlepsze jest to, że macie w tym wolną rękę. Możecie podjąć się każdej misji – zarówno z głównych, jak i pobocznych – we własnym tempie i w dowolnej kolejności, by dopasować kolejne fragmenty układanki. Każdy dzień to szansa na zdobycie kolejnych informacji i zbliżenie się do odkrycia tajemnicy. Staniecie się silniejsi, spróbujecie nowych rzeczy, odkryjecie nowe ścieżki, aż w końcu przerwiecie tę piep***ną pętlę.