
The Elder Scrolls: Legends
Mądrość starożytnych - Mag zbrojny z żetonami
The Elder Scrolls: Legends
Przedstawiałem ostatnio swoją ulubioną talię – czarnoksiężnika – ale staram się regularnie zmieniać talie, zwłaszcza że w minionym sezonie było kilka takich, które pomagały mi piąć się w rankingach. Jedną z nich była talia maga zbrojnego z żetonami, której dzisiaj przyjrzymy się bliżej.
W Legends jest sporo kart, które mogą oddziaływać na kilka stworzeń jednocześnie (nazywa się je sweeperami), ale często występują one w swoich taliach w ograniczonej liczbie egzemplarzy. Celem talii opartej na żetonach jest wykorzystanie tego limitu poprzez używanie wielu kart przywołujących po kilka stworzeń, które następnie są wzmacniane przez inne stworzenia. Zobaczmy, jak to działa.
Podczas gdy w ostatnio omawianej talii było jedenaście kart legendarnych, w tej jest ich tylko dziewięć. Oczywiście nie jest to jakaś istotna różnica, ale z pewnością zauważysz, że trudniejsze talie będą oscylowały właśnie wokół tej liczby. Jednym z największych zagrożeń, jakie stwarza ta konkretna talia, są nasze trzy potomkinie Alkosha. Bądźmy szczerzy, poza Ungolimem, Słuchaczem to najlepsze stworzenie, jakie można pozyskać za 1 punkt magii. Jedyny problem z potomkinią polega na tym, że jest ona skazana na śmierć w konfrontacji z całym szeregiem tanich kart ofensywnych (Ognisty pocisk, Egzekucja, wiedźma z Błot itd.). Jednak nie jest to najważniejsze: każde stworzenie można zdjąć z pola walki, a korzyści, jakie potomkini Alkosha potrafi zapewnić kosztem jednego punktu magii, mogą być olbrzymie.

W talii tej znajdują się dwa najskuteczniejsze zaklęcia ofensywne z dostępnych obecnie w grze: Ostry oszczep oraz Dekret Azury, karta zarezerwowana wyłącznie dla maga zbrojnego. Talia zawiera też prawdopodobnie najlepszą kartę wsparcia w całej grze, Boski zapał. W takiej talii staje się ona wyjątkowo skuteczna. Jak już wspomniałem, jedną z głównych strategii, na których warto skupić się w przypadku tej talii, jest wykorzystanie większości kart do przywołania więcej niż jednego stworzenia. Mamy więc w talii 16 kart, które po zagraniu mogą ściągnąć na pole bitwy więcej niż jedno stworzenie. Oprócz Boskiego zapału mamy tu też takie karty, jak spekulant z Brumy czy instruktorka V Legionu, które nieco wzmacniają nasze żetony o statystykach 1/1.
W przeciwieństwie do talii, którą omawialiśmy ostatnio, ceny kart w talii z żetonami sięgają maksymalnie siedmiu punktów magii, czyli są względnie niskie. Ale mamy w tej talii cztery niezwykle potężne stworzenia kosztujące po siedem punktów magii. Warto tu wspomnieć o pewnej ciekawostce: za siedem punktów magii można zagrać kościanego kolosa o atrybutach 5/5, który wypełnia szereg kościotrupami o statystykach 1/1 (a tak naprawdę 2/2, dzięki specjalnej zdolności przywołania kościanego kolosa). Słynny legat ma atrybuty 5/5 i w cenie siedmiu punktów magii zapewnia pojedynczy żeton o statystykach 1/1. Pomijając liczebność przywoływanych przez te dwa stworzenia oddziałów, istotna różnica pomiędzy nimi polega na tym, że słynny legat zapewnia też premię do zdrowia za każdą sojuszniczą jednostkę – ale czy warto mieć legata zamiast trzeciego kościanego kolosa? Nie jestem pewien.

Gdy zobaczysz gdzieś tego typu talię, musisz też jednak pamiętać, że jej twórca mógł dokonywać wyboru kart w oparciu o te, które akurat były dostępne. Jeśli po prostu nie miał trzeciego kościanego kolosa, wybór słynnego legata wydaje się słuszny. Zawsze staraj się patrzeć na talie z szerszej perspektywy i szukać własnych sposobów na ich rozbudowanie; nigdy nie zakładaj, że talia, którą akurat grasz, jest idealna.
Wypatruj też kolejnych artykułów poświęconych taliom.
Keep an eye out for more decks in future installments.
