
DOOM® Eternal
5 najbardziej niezapomnianych chwil w DOOM-ie – nr 1: Otooooo cyberdemon!
DOOM® Eternal
*Tak, wiemy, że wszystkie chwile w DOOM-ie są niezapomniane.
Ale niektóre są bardziej niezapomniane od innych. Oto pięć naszych ulubionych:*
1. Otooooo cyberdemon!
A więc zajmujesz się swoimi sprawami, walczysz w Laboratoriach Lazarus i w końcu natrafiasz na naprawdę wielkie drzwi. W tym momencie oczywiste chyba jest, że za nimi znajduje się coś bardzo złego, a więc ogarnia cię mieszanka ostrożności i ekscytacji. Jak się wkrótce przekonasz, oba uczucia były słuszne.
To, co dzieje się teraz, jest jednym z najbardziej niezapomnianych momentów w DOOM-ie (2016) i całej serii. Gdy tylko drzwi zaczynają się otwierać, wielki na dwa piętra cyberdemon z trzaskiem otwiera je na oścież, chwyta cię i wrzuca na kilka metrów do sali. Coś tak wielkiego i groźnego, że jest w stanie zaskoczyć Slayera to zagrożenie warte brania na serio. Co więcej, czas na starcie jeden na jeden w wielkiej sali.
Jeśli nie znasz jeszcze DOOM-a, tę chwilę na pewno zapamiętasz. To zdecydowanie największy stwór, jakiego dotąd udało ci się poznać, i do tego naprawdę wredny. Ale dla fanów serii to także bardzo pamiętna chwila, ponieważ potężny boss z przeszłości DOOM-a wraca na kolejną rundę. Coś tak znanego, wyrenderowane w najdrobniejszych, okrutnych szczegółach, z użyciem współczesnej technologii – naprawdę zachwyca.
Oczywiście walka jest również pamiętna. To brutalne starcie jeden na jeden, które sprawdza wszystkie umiejętności Slayera. Jednak to właśnie zaskakująca chwila doskonale przygotowuje fundament pod ten niezapomniany moment.