DE_Ripped_Tear_Food_1_HERO_1920x870.jpgDOOM-Eternal_Standard_1200x1476-01.jpg

DOOM® Eternal

DOOM® Eternal
27 listopada 2019

Rzeźba na maksa, cz. 5A – likwidujemy cacosy i liczymy kalorie

DOOM-Eternal_Standard_1200x1476-01.jpg

DOOM® Eternal

*Superstrzelby i piły mechaniczne są ekstra, ale mało które narzędzie do gromienia demonów jest tak dopracowane i efektywne jak sam DOOM Slayer.

My (na szczęście) nie musimy własnymi rękami rozrywać demonów, ale możemy rozłożyć na czynniki pierwsze wyrzeźbione ciało Slayera i nieco się do niego upodobnić. Oto Rzeźba na maksa!*

Ach, kalorie. Termin żywieniowy często rzucany na blogach wellness i jednokolorowych puszkach z napojami gazowanymi. Ale czym tak naprawdę kalorie? W tej edycji Rzeźby na maksa zostawiamy na moment analizowanie partii mięśni i badamy coś, co dosłownie napędza DOOM Slayera (oczywiście oprócz nieposkromionej nienawiści do demonów).

Kaloria jest jednostką energii, a konkretnie ilością ciepła potrzebną do podniesienia temperatury grama wody o jeden stopień Celsjusza. Na większości opakowań z żywnością znaleźć można wartość energetyczną w kcal - to ilość energii potrzebna do podgrzania kilograma wody o jeden stopień.

Ogólnie rzecz biorąc, ludzkie ciało napędzane jest spalaną energią (liczoną w kaloriach). Im bardziej ciało się porusza tym więcej kalorii potrzebuje.

A przecież Slayer jest bardzo ruchliwy.

Spalamy, skarbie, spalamy

I nie chodzi tylko o to, że Slayer bardziej lubi biegać niż chodzić. On bezustannie biegnie sprintem na pełnej prędkości przez wiele kilometrów, a do tego skacze, schyla się, wykonuje salta, wspina się, walczy i zabija bez wahania – a to wszystko w pełnym rynsztunku, bo przecież musi dźwigać pancerz, uzbrojenie i własne mięśnie. Slayer spala MNÓSTWO kalorii.

Ile potrzeba jedzenia, aby zaspokoić potrzeby energetyczne DOOM Slayera? Dla porównania, weźmy Briana Shawa, czterokrotnego zwycięzcę konkursu World’s Strongest Man. Aby wytrzymać trudy treningu (i swej potężnej muskulatury), Shaw pochłania czasem ponad 12 tysięcy kcal w ciągu dnia. Pływak olimpijski Michael Phelps znany jest z tego, że potrzebował podobnej liczby kalorii podczas przygotowań do letniej olimpiady w Pekinie, w roku 2008.

Należy zaznaczyć, że ta liczba kalorii to mniej więcej 4-6 razy więcej niż zalecane przez większość rządowych organizacji zdrowotnych. Jeśli nie jesteście strongmanem albo olimpijczykiem w okresie przygotowawczym, zdecydowanie odradzamy taką dietę. Naprawdę, może ona wywołać poważne problemy zdrowotne. Albo śmierć.

Można więc stwierdzić, że przeciętny człowiek nie zniósłby wymagań kalorycznych DOOM Slayera – wspomniany kilogram wody natychmiast wyparowałby z sykiem. Nie znaczy to, że nie możemy wziąć z niego przykładu i zacząć jeść mądrze. Zapraszamy do kolejnego odcinka, w którym opisujemy odpowiednie wybory żywieniowe (we właściwych proporcjach), związane z zasadami „Rzeźby na maksa”!

ZASTRZEŻENIE: Zawsze konsultuj się z lekarzem przed rozpoczęciem jakiegokolwiek programu ćwiczeń, aktywnością wysiłkową i/lub zmianą diety. Natychmiast przestań ćwiczyć jeśli poczujesz zawroty głowy, słabość, ból lub zadyszkę. Niniejsza seria artykułów służy wyłącznie celom rozrywkowym i nie może zastępować porad osób zajmujących się zdrowiem zawodowo. ZeniMax Media i partnerzy firmy nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za kontuzje, które mogą powstać w wyniku wykonywania ćwiczeń pokazanych na tej stronie.

PW_Outlook_Pic_2_BW.jpg

Parker Wilhelm

Content Manager