data.images.event.16.FS_Experiments_1315x315.pngfalloutshelter-boxart-1200x1476.jpg

Fallout Shelter

Fallout Shelter
27 sierpnia 2015

Fallout Shelter – Eksperymenty w krypcie

falloutshelter-boxart-1200x1476.jpg

Fallout Shelter

„Mam pokój śmierci”, mówi Matt Grandstaff.

Choć może nie brzmieć to najlepiej z ust reprezentującego firmę Bethesda światowego menedżera społeczności graczy, Matt ma prosty powód, dla którego zdecydował się na taki – nieco drastyczny – sposób zaprojektowania wnętrza: dobro wielu jest ważniejsze od dobra nielicznych. A jeśli brzmi to jak wypowiedź tyrana... cóż, to świat po apokalipsie, a jeśli ludzkość ma przetrwać na nuklearnych pustkowiach, trzeba czasem podejmować zdecydowane działania.

Witajcie w należącej do Matta Krypcie 025 w grze Fallout Shelter dostępnej teraz za darmo w Google Play i App Store. Ciepło przyjęta przez krytyków symulacja po swoim czerwcowym debiucie szturmem wdarła się na szczyt list popularności iOS i jest od tego czasu stałym elementem oprogramowania telefonu Matta. Jak wielu doświadczonych nadzorców, Matt podejmuje teraz kolejny naturalny krok mający na celu poprawienie jego wrażeń z życia na pustkowiach: rozgrywa dla rozrywki przeróżne scenariusze. Jest w końcu Nadzorcą, więc czemu nie?

Czy dopiero zaczynasz swoją podróż jako Nadzorca, czy też zarządzasz już wieloma kryptami, wcielanie się w różne role dodaje zabawie z Fallout Shelter zupełnie nowy wymiar, który czyni rozgrywkę jeszcze bardziej wciągającą. A oto trzy nasze pomysły na eksperymenty w krypcie, które warto wypróbować.

Krypta biurowa

Gdy na eksperyment miał się zdecydować Matt Clinkscales, postanowił poszukać inspiracji w jednym ze swoich ulubionych sitcomów: Biurze. „Moim celem było odtworzenie obsady serialu w postnuklearnej podziemnej krypcie” – mówi zarządzający marką gry. „Wiązało się to również z łączeniem każdego nowego mieszkańca z podobnym członkiem obsady”.

Clink (jak mówi się na niego w naszym biurze) zaczął od prostych wzorców, jak Michael Scott czy Pam Beesly. Wkrótce jednak musiał skomplikować sobie życie, dodając osoby z późniejszych sezonów, Holly Flax czy Clarka Greena. Clink starał się również zachować jak największą wierność serialowi. „Muszę pamiętać, żeby Dwight Schrute strzegł krypty” – mówi – „no i pilnować, żeby Kelly Kapoor nosiła stylowe ubrania”.

Największe wyzwanie w Krypcie 200 (numer zapożyczony z biura serialowej Dunder Mifflin Paper Company) to fakt, że „po prostu niemożliwe jest utrzymanie stosunków zgodnych z kanonem serialu” – jak narzeka Clink. „Jim i Pam z mojej krypty zupełnie do siebie nie pasowali, łamie mi to serce. Z drugiej strony ich romans zaczął się dopiero pod koniec trzeciego sezonu... więc może jest jeszcze nadzieja!”.

Sprawa rodzinna

Nie ma się co przejmować nuklearną zimą na zewnątrz krypty. Dla wiceprezesa ds. PR-u i marketingu, Petera Hinesa, szaleje ona wewnątrz.

_

„Zbudowałem właściwie własną Twierdzę Crastera” – mówi Pete, odwołując się do dzikusa z serii „Gra o Tron”. Jeśli nie znacie książek ani serialu HBO – Craster to dziwny gość mieszkający na północ od wielkiej ściany lodu, któremu udaje się przetrwać zagrożenie ze strony śmiercionośnych białych wędrowców, rozmnażając się z własną rodziną. Fuj!

W przypadku Pete'a oznaczało to, że każde dziecko w jego krypcie zostało spłodzone przez jednego (bardzo zajętego) mężczyznę. „Nie posunąłem się do ekstremum, zmuszając wszystkich innych mężczyzn do opuszczenia krypty, ale można to zrobić” – mówi Pete. Jego rada? „Pamiętajcie, żeby nazywać wszystkie dzieci w sposób pozwalających pamiętać, które kobiety to matki, a które to córki. Przydaje się”.

Pete nie myślał jednak tylko o Grze o Tron, gdy rozpoczynał swój eksperyment. Inspirował się również legendarną Kryptą 69, którą zamieszkiwało 999 kobiet i jeden mężczyzna. „Krypta 68 miała z kolei jedną kobietę i samych mężczyzn” – mówi Pete. „Tego scenariusza nie odważyłem się jeszcze spróbować!”.

Dobór naturalny

Po spędzeniu ponad 100 godzin na grze w Fallout Shelter Matt Grandstaff nadzoruje całkowicie pełną kryptę. Mimo to jednak, jak w każdym ciekawym miejscu (albo dlatego, że to jedyne ciekawe miejsce na pustkowiach), do jej wrót ciągle pukają nowi przybysze. Jak poradzić sobie z napływem potencjalnych mieszkańców? „Wdrożyłem proces, który nazywam doborem Matturalnym, a w którym eliminuję słabe – i smutne – jednostki, a zachowuję silniejsze” – mówi Matt.

Oto i pokój śmierci: pusta elektrownia, do której nieszczęśni mieszkańcy wysyłani są w dwu- lub trzyosobowych grupach, bezceremonialnie pozbawiani broni oraz strojów i poddawani ciągłemu użyciu trybu popędzania.

Ale głowy do góry! Matt nie jest Nadzorcą bez serca. Wymaga jedynie, by mieszkańcy utrzymali poziom zadowolenia 80% lub wyższy. Debbie Smutaska może uciec z pokoju śmierci, jeśli ukończy z powodzeniem trzy tryby popędzania. „Jeśli w jakimkolwiek momencie zawiodą, są popędzani, póki nie mogą już walczyć” – mówi Matt. „Wtedy zaś z uśmiechem witam nowych mieszkańców”.

Jak na każdej arenie, tak i w pokoju śmierci zrodziła się też legenda: jeden z mieszkańców krypty, Adam Murray, przetrwał niesamowite siedem trybów popędzania włączanych raz za razem. „Zginął w tym samym pokoju wiele tygodni później” – wzdycha Matt – „lecz jego imię pozostaje inspiracją dla całej ludzkości”.

Prowadzisz swoją własną eksperymentalną kryptę? Daj nam znać, opisując ją z tagiem #VaultLife w serwisach Twitter, Instagram lub Facebook! Wybierzemy potem swoje ulubione i podzielimy się nimi ze światem. A może nawet wyślemy wam w nagrodę jakiś fajny prezent? Zaglądajcie do tego wpisu, aby sprawdzać aktualizacje i poznawać nowe sposoby na wcielanie się w ciekawe role w Fallout Shelter.

Pamiętajcie, by sprawdzić inne artykuły na temat Fallout Shelter na Bethesda.net:

Fallout Shelter: Garść rad dla początkujących Nadzorców

Fallout Shelter: Lepsze życie... pod powierzchnią ziemi i na Androidzie!

_

Gary.JPG

Gary Steinman

Senior Director, Global Content