data.images.event.48.Lego_Fallout4_1315x315.jpgFallout 4 poster art

Fallout 4

Buy Game
Fallout 4
06 listopada 2015

Fallout 4 – Ochłap i pancerz wspomagany z LEGO

Fallout 4 poster art

Fallout 4

Buy Game

Niektórzy ludzie dążą do sławy.

Inni do bogactwa. Ambicje Pierre'a są zgoła odmienne. Ta 41-letnia głowa rodziny z francuskiego Palaiseau marzy o zostaniu wielkim architektem LEGO. A teraz, dzięki Falloutowi 4, może być o krok bliżej urzeczywistnienia marzeń!

Idealnie zresztą zgrywa się to z jego obiema pasjami.Jest bowiem zapalonym graczem (ze sporą kolekcją osiągnięć na koncie), co nie przeszkadza mu jednak poświęcać dużej części wolnego czasu na budowanie własnych kreacji LEGO, łącznie z kilkoma opartymi na światach gier wideo. Po sięgnięciu do takich tytułów jak Goemon czy Super Meat Boy Pierre poszukiwał jednak jeszcze większego wyzwania.

„Minęło już trochę czasu, odkąd zrodziła się we mnie chęć zbudowania czegoś naprawdę wielkiego” – mówi. – „Z wyborem konkretnej gry czekałem na E3”. Gdy tylko ujrzał Fallouta 4 na tegorocznych targach, od razu wiedział, co będzie jego następnym dziełem. „Tu nie było się nad czym zastanawiać” – śmieje się. – „Od razu wziąłem się do roboty”.

Zachwycony ogromem i rozmachem Fallouta 4 Pierre znalazł na oficjalnej stronie Fallout4.com jedną z grafik i rozpoczął budowę wyłącznie na jej podstawie. „Zabawnie było zgadywać, jak wyglądają niewidoczne elementy, i wyobrażać sobie, jak to by było chodzić po takim miejscu” – mówi. – „W LEGO miłe jest to, że nic człowieka nie ogranicza. A poza tym uniwersum Fallouta naprawdę zaspokaja mój głód detali i oryginalnych motywów”.

Co było jego pierwszym poważnym zadaniem? Ocena relatywnych rozmiarów wszystkich elementów konstrukcji. Pierre zaczął od Ochłapa, robiąc z psiego kompana punkt odniesienia. Potem przeszedł do pancerza wspomaganego, który miał wyznaczać wysokość całego dzieła. „Nie przywykłem do takiej skali” – mówi – „więc modliłem się o dobre wyliczenie proporcji”.

Nie tylko był to największy z dotychczasowych projektów Pierre'a, ale wręcz cała seria „pierwszych razów”. „Tak szczerze, to przed Ochłapem nie budowałem jeszcze żadnego psa” – przyznaje. – „Zacząłem od jego głowy, a potem zająłem się korpusem. Ostatecznie okazało się, że to nic w porównaniu ze składaniem pancerza wspomaganego”.

Choć Ochłapa udało się Pierre'owi zbudować z posiadanych już klocków, szybko odkrył, że te zdecydowanie mu nie wystarczą. „Pancerz wspomagany okazał się prawdziwym wyzwaniem ze względu na detale i nietypowe komponenty” – wspomina. Tak więc gdy tylko wyczerpał swoje własne zapasy, począł plądrować zestawy LEGO swoich dzieci. A kiedy i to okazało się niewystarczające, wylądował na forach LEGO, przehandlowując cenne elementy własnej kolekcji w zamian za inne rzadkie i nietypowe klocki. „Najfajniejszą rzeczą w LEGO jest podbieranie ciekawych elementów z jakiegoś zestawu i używanie ich w całkiem innym kontekście” – stwierdza z uśmiechem. – „Na przykład znalazłem pewien charakterystyczny, czarny i zaokrąglony klocek z Gwiezdnych Wojen, który posłużył za grzbiet Ochłapa”. A to tylko jeden z wykorzystanych w kreatywny sposób przez Pierre'a klocków, gdyż zapożyczył też zderzaki z różnych zestawów samochodowych, mnóstwo elementów Technic (głównie niewidocznych dla obserwatora) i prawie całość opery w Sydney.

Choć Pierre uwielbiał Fallouta 3, nie wstydzi się przyznać, że nie zagłębił się w realia uniwersum Fallouta tak bardzo, jak grono najbardziej zagorzałych wielbicieli gry. Po pokazie E3 usiłował też unikać jakichkolwiek informacji na temat czwartej części, gdyż chciał osobiście odkryć wszystko, co będzie miała do zaoferowania. Rzecz jasna martwił się trochę, że to podkopie jego wizerunek w oczach falloutowych fanów... „Na pewno znajdzie się kilka rozbieżności” – śmieje się – „ale mam nadzieję, że najwięksi zapaleńcy jednak mi je wybaczą!”

Z naszego punktu widzenia Pierre nie ma się czym martwić. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego, jak ta gigantyczna, licząca sporo ponad 20 000 elementów konstrukcja o wymiarach 1,55 x 0,8 x 0,6 m oddaje prawdziwą esencję Fallouta 4 i odtwarza te wszystkie kluczowe, tak istotne dla przedstawianych postaci detale. No i nie da się ukryć, że to idealny wpis do Pierre'owego portfolio na drodze do zostania wielkim architektem LEGO. (Więcej prac budowniczego można znaleźć na jego profilu Flickr).

Wszystkim pozostałym amatorom klockowych kreacji, którzy mogą chcieć wziąć na warsztat swoje własne falloutowe motywy, niedługo przedstawimy szczegółowe instrukcje Pierre'a na temat tworzenia jego wersji Ochłapa. Zanim to jednak nastąpi, twórca ma dla was kilka słów zachęty...

„Nie bójcie się i od razu bierzcie do roboty” – radzi. – „Wspaniałą właściwością LEGO jest to, że można z łatwością wprowadzać poprawki i zaczynać od początku, aż do skutku. Na przykład tylne łapy Ochłapa przerabiałem trzy czy cztery razy, póki nie stwierdziłem, że mi się podobają. Budujcie i już! No dalej!”

Gary.JPG

Gary Steinman

Senior Director, Global Content