
DOOM® Eternal
Liczby z DOOM-a, cz. 7 – Strzelaj, póki nie zginie
DOOM® Eternal
*Liczby i dane na pierwszy rzut oka wydają się być nudne, ale seria taka jak DOOM zebrała przez lata wiele interesujących statystyk.
W tym cyklu przedstawiamy ciekawe osiągnięcia liczbowe związane z DOOM-em i pokrótce je opisujemy. Oto „Liczby z DOOM-a”!*
45
W poprzedniej odsłonie Slayers Club, opowiadaliśmy o memie z „cyberdemonowym protipem” i o tym, że obliczenia obrażeń od broni w DOOM-ie (1993) nie były statyczne – mogły się nieco różnić pomiędzy strzałami.
To prowadzi nas do ostatniego rozdziału czegoś, co wcale nie miało być trzyczęściową sagą i odpowiedzi na pytanie: jak długo trzeba strzelać do cyberdemona, aż w końcu zginie? Tak jest. Slayerzy: będziemy robić obliczenia matematyczne.
Najpierw potrzebna nam będzie broń. Na obrazku chyba widać wyrzutnię rakiet, a więc użyjmy jej do naszych obliczeń. Wyrzutnia rakiet zadaje w każdym trafieniu od 20 do 160 punktów obrażeń, a z każdą kolejną rakietą wzrastają one o 20 punktów. Do tego należy doliczyć 128 punktów obrażeń w promieniu wybuchu. Oznacza to, że maksymalne możliwe obrażenia zadane po bezpośrednim trafieniu wyrzutnią rakiet to gigantyczna wartość 288 punktów!
Ale cyberdemon to wytrzymały koleś. Ma 4000 punktów zdrowia i jest odporny na obrażenia pośrednie. Biorąc to pod uwagę, teoretycznie można zgładzić cyberdemona 25 bezpośrednimi trafieniami. Problem jest taki, że „teoretycznie” nie oznacza „prawdopodobnie” – szanse zadania maksymalnych obrażeń przy czymś, co w praktyce jest rzucaniem kością d8 25 razy pod rząd to prawdopodobieństwo (1/8)^25 albo inaczej 0,0000000000000000000003%. Możliwy jest tu niewielki margines błędu, bo w końcu nie jesteśmy matematykami, ale można spokojnie stwierdzić, że zwycięstwo w 25 trafieniach nie jest zbyt prawdopodobne.
Weźmy raczej pod uwagę statystycznie średnie obrażenia zadawane przez wyrzutnię rakiet i odejmijmy od nich obrażenia pośrednie (90 punktów), co daje nam około 44 trafień. Zaangażowani fani z DOOM Wiki obliczyli to już wcześniej, a nawet włączyli do obliczeń także odchylenie standardowe, co dało im wynik 45,2 strzału.
I w ten sposób tajemnica została rozwiązana! Aby pokonać cyberdemona, trzeba trafić go 45 razy. Oczywiście pod warunkiem, że postanowi siedzieć nieruchomo i trafiać się bezpośrednio raz za razem – a tak nie będzie. Przykro nam, Slayerzy: matematyka to tylko połowa sukcesu. Teraz czas zacząć biegać dookoła tej wielkiej bestii i zaaplikować całą tę arytmetykę poprzez lufy giwer!