
DOOM (2016)
Budowa figurki kolekcjonerskiej ThreeA DOOM Marine
DOOM (2016)
Mająca ponad 30 cm wysokości figurka DOOM Marine od ThreeA to wspaniały dodatek do kolekcji gadżetów każdego prawdziwego fana.
Do DOOM Marine dołączane są trzy zestawy rąk, które można swobodnie wymieniać – w każdym z nich dzierży inną broń z gry (karabin plazmowy, strzelbę bojową i superstrzelbę). Jeśli zamówisz go w Bethesda Store, otrzymasz też zestaw z uwielbianą przez fanów piłą mechaniczną. Jeśli chcesz mieć pewność, że otrzymasz swoją figurkę DOOM Marine, pamiętaj, że zamówić ją w przedsprzedaży można do 20 września. W późniejszym terminie będzie można kupić ją w sklepie aż do wyczerpania zapasów.
{.center}
Szczegółowo odwzorowany Strój Pretora to przedmiot kolekcjonerski z najwyższej półki. Rozmawialiśmy z twórcą figurki, Ashleyem Woodem, o tym, jak wygląda proces powstawania podobizny tak legendarnej postaci.
Jaki związek ma wasz zespół z grą DOOM?
DOOM to tak kanoniczna gra, że trudno wyobrazić sobie czas, w którym nie stanowił on ważnej części historii gier. Jeden z członków naszego zespołu produkcyjnego do dziś pamięta, jak jego matka weszła do pokoju, gdy akurat załatwiał jakiegoś demona, krzyknęła: „w co ty grasz, do diabła?” i natychmiast wyłączyła komputer. To dopiero dziedzictwo dla gry.
Opowiedz nam o procesie tworzenia czegoś takiego.
Przyglądamy się grafikom z gry oraz modelowi postaci, po czym całym zespołem opracowujemy najlepszą metodę tworzenia figurki oraz tworzymy plan. To wtedy decydujemy o technice, doborze materiałów i wymyślamy idealne malowanie. Na szczęście jest z nami Kim, współtwórca i współwłaściciel ThreeA, który ma ponad 20 lat doświadczenia w branży. Zebrał tu grupę najlepszych inżynierów, rzeźbiarzy, malarzy i krawców.
Jak długo mniej więcej zajmuje każdy etap produkcji?
Od początku projektu do rozpoczęcia przedsprzedaży mija mniej więcej rok. Ale nawet wtedy nie jest to jeszcze całkiem gotowy produkt. Prace trwają niemal do dnia wysyłki. Nie chcemy się spieszyć podczas opracowywania i produkcji figurki. Ważniejsze dla nas jest działać spokojnie i zrobić wszystko jak trzeba.
Figurka jest niewiarygodnie wręcz szczegółowa. Co robicie, by wasze dzieła wyglądały tak realistycznie?
Zespół produkcyjny id Software to świetni ludzie. Ponadto praca, jaką włożyliśmy w stworzenie figurki, wymagała jednak nieco szaleństwa. Wszyscy bardzo dokładnie oglądamy, wręcz badamy modele w grze, by uchwycić wszystkie istotne szczegóły. Tworzymy dokładne notatki o tym, jak Strój Pretora się porusza, jakie ma warstwy, proporcje, rodzaje powierzchni, jak najlepiej nałożyć na niego efekt brudu i zużycia... Właśnie to przywiązanie do szczegółów sprawia, że efekt końcowy jest tak dobry.

Jakie to uczucie pracować nad legendarną postacią, której fanem jesteś od tak wielu lat?
Wiesz co? To naprawdę świetna zabawa. Praca, jaką wykonujemy, i możliwość tworzenia podobizn postaci z tak legendarnej serii jak DOOM, to ogromny zaszczyt. Wszyscy pracujący nad figurką są wielkimi wielbicielami gry.
Czy masz jakąś ulubioną broń w DOOM? Zarówno pod względem jej skuteczności w zabijaniu demonów, jak i artystycznym.
Trudno nie uwielbiać piły mechanicznej. Podczas rozgrywki zawsze lubiłem też korzystać ze strzelby. Dużo zabawy przy tworzeniu figurki wiąże się z doborem broni.

Czy jakiś konkretny element figurki sprawiał wam problemy podczas projektowania i budowy?
Na początku chcieliśmy, żeby hełm dało się zdejmować, ale nie zdawało to egzaminu. W pewnym momencie staje się jasne, że odsłonięcie twarzy Marine odbiera postaci całą magię.
Z czego jesteś najbardziej dumny, jeśli chodzi o figurkę DOOM?
Gdy biorę figurkę do ręki, czuję radość, że mogę ją przytrzymać, zmienić jej pozę... Zobaczyć i poczuć cały wysiłek włożony w jej powstanie. To jest najlepsze w tej pracy.